January 14th, 2009 | admin
Ryzykujemy i wchodzimy
Dzwoni dyrektor Grabiec. Okazuje sie, ze policja przyjedzie, ale moze dopiero nastepnego dnia. Organizuje wiec kamere ze ZWiK-u, ale tez bedzie dopiero w srode. Decydujemy sie na wejscie bez pomocy policji.
Korytarz pierwszego chodnika wydaje sie byc suchy. Po paru metrach okazuje sie, ze sciany z grubych pni debowych sa nie tylko mokre, ale rowniez zmurszale. Czym dalej, w tym gorszym stanie. Z gory kapia krople wody, przesaczajace sie spod desek.
W pewnym momencie trafiamy na chodnik juz zawalony ziemia. Tu sprochniale drewno nie wytrzymalo naporu ziemi i puscilo. Ostroznie wycofujemy sie. Tym bardziej, ze ze strpu zaczyna sie sypac ziemia.
0 Responses to Ryzykujemy i wchodzimy
Syndicate (Atom)
Who